6 stycznia 2018

Ruch lotniczy rośnie, infrastruktura nie nadąża

W związku z coraz większym zatłoczeniem portów lotniczych w ubiegłym roku, IATA stwierdziła, że inwestowanie w technologię zamiast w infrastrukturę może stanowić odpowiedź na wyzwania branży w najbliższym czasie.



Porty lotnicze zapchane 
Nadmierne przepełnienie portów lotniczych stało się powszechnym problemem dla całej branży, ponieważ liczba pasażerów podróżujących drogą lotniczą wzrasta. Od Heathrow do Bombaju, Dublina, Istambułu i Dubaju – lotniska pękają w szwach. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) ostrzega o problemach spowodowanych brakiem wystarczającej infrastruktury lotniskowej, która sprostałaby zwiększonemu zapotrzebowaniu. 

Obawy IATA potwierdza dyrektor generalny Turkish Airlines, Temel Kotel, cytowany przez Aviation Daily, który powiedział, że terroryzm jest "tylko drugim największym wyzwaniem dla linii lotniczych". Największym wyzwaniem określił właśnie "brak infrastruktury lotniskowej w regionie Azji i Pacyfiku oraz w Afryce".

– Popyt w regionie Azji i Pacyfiku i Afryce rośnie, ale infrastruktura lotniskowa nie może sprostać temu zapotrzebowaniu. W tych regionach występuje problem ze slotami. Musimy stymulować inwestycje w odpowiednią infrastrukturę lotnisk – powiedział dyrektor Turkish Airlines.

Nowe lotniska wciąż w budowie
Pomimo ogromnych kosztów i olbrzymich przeszkód planistycznych, nowe lotniska wciąż powstają. Turcja ma otworzyć "największy na świecie port lotniczy" w 2018 r. Ulokowany on będzie po europejskiej stronie Stambułu. Również w 2018 r. Włochy otworzą nowe lotnisko w New Brescia Verona. Niemcy przygotowują się do uruchomienia feralnego portu lotniczego Berlin Brandenburg im. Willy’ego Brandta, choć wciąż nie do końca wiadomo, kiedy inwestycja oddana zostanie do użytku. Pekin buduje nowe, ogromne lotnisko, które również uważa się za największe na świecie. Indie planują otwarcie kolejnych lotnisk w 2018 r., podobnie jak wiele krajów Ameryki Południowej.

Natychmiastowe rozwiązania
– Technologia, a nie nowa infrastruktura, może przynieść natychmiastowe rozwiązania – twierdzą przedstawiciele IATA. – Rosnący popyt to ogromne wyzwanie infrastrukturalne. Rozwiązanie nie leży po stronie rozbudowy infrastruktury, nie chodzi też o budowanie coraz większych portów lotniczych, ale wykorzystanie mocy nowych technologii do przenoszenia działalności poza lotniska, usprawniania procesów i poprawiania efektywności.

W rzeczywistości technologia zmniejsza obecnie natężenie ruchu, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa i obsługi bagażu oraz przepływu pasażerów – wynika z raportu czołowych konsultantów IT, Frost & Sullivan z USA. Rozwiązania przyjęte przez porty lotnicze obejmują czujniki obsługiwane za pomocą technologii Bluetooth o niskim zużyciu energii, istniejącą infrastrukturę Wi-Fi lub analizę wideo w celu identyfikacji i śledzenia pasażerów.

Opracowano aplikacje mobilne (API), które nawiązują kontakt z pasażerami, udostępniając odpowiednie informacje na urządzeniach mobilnych, umożliwiając im kontrolę nad podróżą.

Rozwiązaniem współpraca
W 2017 roku firma IT SITA zajmująca się transportem lotniczym współpracowała z British Airways i trzema lotniskami – Heathrow, Genewa, Miami International – aby zbadać możliwości wykorzystania prywatnego blockchainu przez porty lotnicze. Efektem było stworzenie „inteligentnych umów”, służących wspólnej kontroli danych przez linii lotnicze i lotniska. W ten sposób powstał FlightChain, dokument przedstawiający najważniejsze wnioski dotyczące zarządzania, inteligentnych kontraktów, bezpieczeństwa i wydajności systemu, skalowalności czy niezawodności.

Mimo to eksperci branży wskazują, że zatory na lotniskach będą się cały czas powiększać.

Justyna Urbaniak