29 maja 2017

30 lat temu nastolatek wylądował Cessną na Placu Czerwonym

28 maja 1987 r., dziewiętnastoletni Mathias Rust, obywatel Niemieckiej Republiki Federalnej wylądował Cessną 172 na Placu Czerwonym w Moskwie. Pilot doleciał do centrum stolicy ZSRR nie niepokojony przez radziecki system obrony powietrznej i co ciekawe, zrobił to dodatkowo w święto sowieckich wojsk ochrony pograniczach.



15 dni wcześniej, jako członek hamburskiego aeroklubu, wynajął samolot Cessna F 172 P Skyhawk II (znaki rejestracyjne D-ECJB), wyposażony w dodatkowy zbiornik paliwa. Rust wystartował z lotniska Hamburg-Fuhlsbüttel i po międzylądowaniu w Uetersen obrał kurs na Wyspy Owcze. Potem jego trasa wiodła przez Islandię (Keflavik), a następnie Norwegię i Finlandię. 28 maja pilot wystartował i poinformował wieżę kontrolną w Helsinkach, że zamierza lecieć do Sztokholmu, ale skierował maszynę na wschód, w stronę Leningradu (obecnie Petersburg). Wkrótce potem samolot Rusta zniknął z ekranu radaru fińskiej kontroli ruchu, a kontrolerzy podejrzewając, że uległ katastrofie, ogłosili akcję ratunkową. Mężczyzna leciał wzdłuż linii kolejowej Leningrad-Moskwa i wielokrotnie był namierzany przez stacje radarowe, jak również radzieckie myśliwce, jednak rozkaz zestrzelenia nie został wydany. Wojskowych wprowadzało w błąd podobieństwo Cessny do samolotu typu Jak-12; ponadto w śledzeniu Cessny maszynom wojskowym przeszkadzał niski pułap lotu. Rustowi sprzyjały też okoliczności, bowiem w rejonie Pskowa w tym samym czasie trwały szkolenia lotnicze i nastąpiło zamieszanie przy zmianie kodów identyfikacji lotu, w rezultacie czego wszystkie maszyny uznane zostały za "swoje".

Po kilku godzinach pilot wylądował na moście niedaleko Kremla wzbudzając olbrzymią sensację. Został tam natychmiast aresztowany przez KGB i za swój czyn skazany na 4 lata pobytu w obozie pracy. Przed sądem tłumaczył, że jego lot był tak naprawdę misją pokojową. 

Lot Rusta stał się dla ówczesnego sekretarza generalnego partii komunistycznej Michaiła Gorbaczowa znakomitym pretekstem, by pozbyć się wielu skonfliktowanych z nim wyższych dowódców wojskowych. Posypały się dymisje na bezprecedensową skalę: stanowiska stracił minister obrony Siergiej Sokołow i jego zastępca, niemal 12 generałów, kilkudziesięciu oficerów. Odejść musiał szef Sztabu Generalnego, jego zastępcy, dowódcy wielu okręgów wojskowych. Dwóch oficerów skazanych zostało na kilkuletnie kary pozbawienia wolności.

Pilot został zwolniony warunkowo i na wniosek Przewodniczącego Prezydium Rady Najwyższej Andrieja Gromyko zezwolono mu na powrót do kraju, co nastąpiło 3 sierpnia 1988 roku.

Pełny opis jego lotu znajduje się tutaj
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz