27 marca 2017

Problem Biegłych Sądowych w branży lotniczej

W aktualnej sytuacji i kondycji polskiego wymiaru prawa, rysuje się wyraźny niedostatek udziału środowiska lotniczego z którego można by wyłonić BIEGŁYCH SĄDOWYCH  w zakresie specjalizacji  związanych z funkcjonowaniem operacji lotniczych lotnictwa cywilnego, wspomagających sądy w procesie orzecznictwa sądowego. 

Instytucja biegłego sądowego i dowodu z jego opinii odgrywają istotną rolę w postępowaniu karnym, w szczególności w związku z rosnącym skomplikowaniem dostępnych technik kryminalistycznych i postępującą specjalizacją wszystkich dziedzin wiedzy. Opinia biegłego staje się w takich warunkach niezastąpionym środkiem dowodowym i stanowi często podstawę rozstrzygnięć istotnych kwestii procesowych. 
  
Odnośnie samego pojęcia „biegłego” kodeks postępowania karnego w art. 193§1 wskazuje, że „jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych”. 
  
W drodze wykładni wspomnianego przepisu można więc przedstawić definicję biegłego jako osoby „posiadającej wiadomości specjalne, przydatne dla stwierdzenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy”.
  
Kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości wyraziło w maju 2016  pogląd, że widzi potrzebę usprawnienia funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, także w obszarze dotyczącym korzystania z opinii biegłych sądowych. Wobec powyższego podjęta została decyzja w przedmiocie przystąpienia do prac legislacyjnych nad projektem nowej regulacji prawnej zmierzającej do kompleksowego uregulowania zagadnień prawnych dotyczących biegłych sądowych w jednym akcie normatywnym rangi ustawy. Prace nad tym projektem trwają.
  
Na dzień dzisiejszy w sprawie powoływania Biegłych Sądowych  obowiązuje  regulacja prawna zawarta w ROZPORZĄDZENIU MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie biegłych sądowych, mówiąca o tym że;
  
Na podstawie art. 157 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. — Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm. ) zarządza się, co następuje:
  
§1.1. Biegłych sądowych, zwanych dalej „biegłymi", ustanawia przy sądzie okręgowym prezes tego sądu, zwany dalej „prezesem".
2. Biegłych ustanawia się na okres 5 lat; okres ustanowienia upływa z końcem roku kalendarzowego
  
Zarówno w świetle obowiązującego Rozporządzenia, jak i propozycji zawartych w projektowanej noweli  kandydaci na biegłych mają być zobligowani do przedstawienia prezesowi sądu okręgowego opinii właściwych organów samorządu zawodowego lub stowarzyszeń zrzeszających osoby wykonujące określony zawód bądź działalność. 
  
Biegli sądowi nie są oczywiście w stanie zapobiec błędom popełnianym przez organy procesowe. Co więcej – nie jest to w ogóle ich zadanie. Jednocześnie jednak odpowiednio przygotowany biegły, mający poważnie i uznanie  swego środowiska, które ma ‘’reprezentować ‘’prawidłowo rozumiejący swoją rolę w toczącym się postępowaniu, może być w stanie zneutralizować skutki tych błędów. 
  
Podstawowe kryteria jaki powinien odpowiadać  kandydat na biegłego sadowego są następujące;
  
Biegłym może być ustanowiona osoba, która:

  • korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich;
  • ukończyła 25 lat życia lub nie starszy niż 70 lat;
  • posiada teoretyczne i praktyczne wiadomości specjalne w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także innej umiejętności, dla której ma być ustanowiona;
  • daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków biegłego;
  • wyrazi zgodę na ustanowienie jej biegłym;
  • posiadane wiadomości specjalne wykaże dokumentami lub innymi dowodami (ocena, czy posiadanie wiadomości specjalnych zostało dostatecznie wykazane, należy do prezesa sądu okręgowego).

W procesie kwalifikacji ważne są cechy takie jak:

  • nie budząca wątpliwości bezstronność biegłego względem stron procesu;
  • wykazanie że  biegły nie jest i nie był zaangażowany w żadną aktywność mogącą podważyć  jego wiarygodność i niezależność;
  • zapewnia  rękojmię prawidłowego wykonywania obowiązków

Obecnie piloci (i nie dotyczy to tylko lotnictwa GA) muszą się nauczyć zarządzać nadmiarem dostępnych informacji. Muszą umieć wybrać z pośród wszystkich dostępnych wszystkie te informacje, które są ważne na danym etapie lotu i przełożyć je na odpowiednio racjonalne i bezpieczne decyzje lotnicze. Obecnie piloci, posiadają ich więcej, niż są w stanie przetworzyć i sami mszą podejmować dodatkowe decyzje, które z nich zatrzymać, a które odrzucić. Ma to zdecydowany wpływ na bezpieczeństwo i prawidłowość wykonywania operacji lotniczych.

Tak gwałtowna zmiana jakości wyposażenia statków powietrznych przyniosła ze sobą oczywiście sporo obaw. W całej historii lotnictwa, gdy pojawiały się innowacje lub nowe wyposażenie, zawsze następował wzrost wypadkowości. Czasem samo wyposażenie powodowało wypadki, ale w większości przypadków, wypadki powodowane były przez pilotów nienawykłych do nowego sprzętu lub innowacji.


Wyzwaniem dla instruktorów lotniczych jest utrzymanie umiejętności szkolenia na takim poziomie aby uwzględnić zmiany technologiczne i jednocześnie tak szkolić, aby zapobiec wypadkom spowodowanym przez te zmiany.
W programach szkoleniowych, należy uwzględniać rzeczywiste sytuacje. Oczywiście, nie oznaczało to, że należy poprzestać uczyć manewrów w locie i technik pilotażowych lotniczych dzięki nim uzyskiwanych. Piloci zawsze będą potrzebować odpowiednich umiejętności, aby poradzić sobie z podchwytliwymi sytuacjami typu wiatr boczny, czy bezpieczny lot na prędkości bliskiej przeciągnięciu, ale rzeczywiste podejmowanie decyzji w samolocie łączy się z prawdziwą presją i konsekwencjami, które wykraczają poza same manewry. Pilotom w trakcie szkolenia często przedstawia się określone sytuacje lotnicze i otrzymują oni zadanie poradzenia sobie z nimi, tak jakby były one realne. Dobrzy instruktorzy lotniczy zawsze takie ćwiczenia wykonywali, ale one niestety nie przygotowują pilotów do poradzenia sobie z konsekwencjami ich określonych decyzji.

Celem ćwiczenia jest wyuczenie odpowiednich manewrów, w sytuacji, w której zaistnieje konieczność zmiany planu lotu w jego trakcie. Uczeń-pilot również ma świadomość, że cel podróży jest ustalony na potrzeby lekcji i ostatecznie do niego nie dotrą.
Oczywiście w szkoleniu uczeń-pilot powinien stanąć wobec sytuacji takich, jak nierówna praca silnika lub pogarszająca się pogoda, ale aby takie szkolenie naprawdę było efektywne, powinny być w nim też uwzględnione scenariusze „zewnętrzne" wobec lekcji, które przede wszystkim dostarczyłyby przyczyny wykonania lotu.

Zdarzenia lotnicze, wypadki i przesłanki do ich powstawania są immanentną częścią dogi lotniczej każdego z nas, któremu dane było zasiąść w kabinie szybowca, samolotu, czy innego urządzenia latającego włącznie ze spadochronem ratowniczym czy sportowym.
Dalszy rozwój lotnictwa i związana a tym dostępność do radości płynącej z korzystania z przestrzeni powietrznej jest nieunikniona tak jak dostępność do samochodu i dróg szybkiego ruchu czy autostrad. Wiążą się z tym KONSEKWENCJE stanowiące  podstawę wniosku penalizującego postępowanie potencjalnego podsądnego nie zawsze zawinione przez pilotujących czy użytkowników statków powietrznych. Szeroko rozumiana branża motoryzacyjna dorobiła się szerokiej reprezentacji biegłych sądowych dla swego środowiska, którzy wspomagają wymiar sprawiedliwości w wydawaniu wyroków w sprawach dotyczących transportu drogowego.
 

Dlatego też poddaję pod rozwagę powyższe przemyślenia w dobrze pojętym interesie środowiska lotniczego. Proszę o odwagę PT KOLEGÓW, którzy spełniają formalne kryteria bycia BIEGŁYMI SĄDOWYMI  o wsparcie swym doświadczeniem i kwalifikacjami potencjalnych  - z zawinionej lub nie zawinionej winy -  podsądnych ze  środowiska lotniczego. Jestem przekonany, że nie brakuje wśród nas KOLEGÓW, którzy spędzili w powietrzu wiele setek godzin, a które pozwoliły IM zdiagnozować w różnych spotykanych sytuacjach swój próg ignorancji i nabrać pokory do żywiołu jakim jest powietrze. Te cenne doświadczenia uzyskali jako dowódcy statku powietrznego oraz instruktorzy dzielący się swoim doświadczeniem, nabytą wiedzą i kompetencjami. Każdy z nich zaczynał swoją drogę lotniczą od szybowca, a dalej nabierał doświadczenia samolotowego i  tym samym nauczył się pokory dla powietrza z którym w końcu się zaprzyjaźnił. Dotyczy to również KOLEGÓW, którzy przez wiele lat dbali o nasze bezpieczeństwo w zakresie zdatności do lotu czy też dbali o wysoką i bezpieczną jakość żeglugi powietrznej.

Sądzę, że funkcjonujące w naszej przestrzeni lotniczej STOWARZYSZENIA I ORGANIZACJE LOTNICZE zauważą problem i zarekomendują Prezesom Sądów Okręgowych swoich przedstawicieli jako BIEGŁYCH SĄDOWYCH.


Grzegorz Brychczyński,  Niezależny Ekspert Lotniczy

http://dlapilota.pl/wiadomosci/grzegorz-brychczynski/problem-bieglych-sadowych-w-branzy-lotniczej