14 kwietnia 2015

Proekologiczne lotnisko General Aviation w Sochaczewie

Bez hałasu, bez regularnych lotów, małe - do 20 osób, do 10 ton - samolociki, loty wyłącznie rekreacyjne, szkoleniowe i biznesowe – taka jest najnowsza koncepcja funkcjonowania lotniska w Sochaczewie (Bielicach). Fachowo ma to być lotnisko typu GENERAL AVIATION, jedno z najważniejszych w kraju, kluczowe dla stolicy. Lotnisko lokalne – nie regionalne, a to zasadnicza różnica. Lotnisko ze zrównoważonym budżetem, a to między innymi dzięki budowie sprzedającej energię elektryczną farmy fotowoltaicznej.

Wizualizacja proekologicznego lotniska GA w Sochaczewie

Nowy prezes
W ostatnich latach niewiele słyszeliśmy o działalności Mazowieckiego Portu Lotniczego Sochaczew. Tymczasem pojawił się w niej nowy prezes Piotr Niewiarowski, a wraz z nim nowa, jak podkreślają środowiska branżowe, RACJONALNA koncepcja funkcjonowania lotniska w Sochaczewie.

Sochaczew nadal na liście
Podstawowym dokumentem, który pozwala rozwijać koncepcję cywilnego wykorzystania sochaczewskiego lotniska jest Rozporządzenie Rady Ministrów z grudnia 2008 roku o wykazie lotnisk wojskowych, które mogą być wykorzystane na potrzeby lotnictwa cywilnego, potwierdzone obwieszczeniem Prezesa Rady Ministrów w kwietniu 2014 roku.

SOCHACZEW NADAL W WYKAZIE ISTNIEJE, A TO OZNACZA, ŻE RZĄD NIE MA PLANÓW CO DO WOJSKOWEGO WYKORZYSTANIA PORTU. Nawet w obliczu istniejącego zagrożenia dla Polski ze Wschodu, nieracjonalne byłoby inwestowanie w obronną rolę lotniska położonego za Warszawą, a nie przed. Także przeprowadzone tu ostatnio ćwiczenia z udziałem Amerykanów i rakiet PATRIOT zdaniem wielu mają charakter pokazowy i epizodyczny, i nawet gdyby dojść miało do ich zintensyfikowania, bielicki port nie ma szans na taki rozwój, jak w sytuacji, gdyby pojawiły się tu loty cywilne. 

Lotnisko kontra poligon
Wprawdzie 31 marca 2011 roku w Sochaczewie utworzony został 37. dywizjon rakietowy Obrony Powietrznej, jednak na samym lotnisku praktycznie nie dzieje się nic i wszystko wskazuje na to, że dziać się nie będzie. Plany wojska dotyczą jedynie utworzenia na terenie Bielic poligonu artyleryjskiego, co niestety nie wiąże się w żaden sposób z ożywieniem portu. Tymczasem jak podkreślają entuzjaści lotów cywilnych w Sochaczewie, bielicki port to prawdziwy skarb, który może przynieść znaczące ożywienie gospodarcze naszego regionu. Mało tego, tak jak terenów pod planowany poligon można w Polsce znaleźć wiele, tak drugiej tak dogodnej lokalizacji lotniska General Aviation w pobliżu przeładowanej pod tym względem Warszawy po prostu nie ma.

Pierwszy klucz do sukcesu
Nowa koncepcja Mazowieckiego Portu Lotniczego Sochaczew wychodzi naprzeciw faktycznie istniejącej, w dodatku pilnej potrzebie stworzenia lotniska obsługującego ruch lotniczy General Aviation (GA) dla aglomeracji warszawskiej. Chodzi tu o nieduży port o charakterze lokalnym, służący dyspozycyjnym samolotom wykonującym przede wszystkim loty biznesowe. W Warszawie ruch GA obsługuje lotnisko na Bemowie (Warszawa – Balice), które jednak jest zdecydowanie przeciążone i ze względu na sąsiedztwo miejskiej zabudowy pozbawione możliwości rozbudowy. Zostało ono stworzone przede wszystkim dla celów szkoleniowych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, z czasem pojawili się inni stali przewoźnicy i w tej chwili Warszawa – Balice realizuje ok. 40 tysięcy operacji lotniczych rocznie, czyli przeciążane jest około 3-krotnie.

Gotowi latać w Sochaczewie
Lotnisko w Sochaczewie chce odciążyć ruch GA na Bemowie i rozszerzyć ofertę GA dla Warszawy, co więcej, kluczowi użytkownicy portu Warszawa – Balice deklarują gotowość przeniesienia lotów do Sochaczewa, chodzi o takie podmioty, jak SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, AEROKLUB POLSKICH LINII LOTNICZYCH, Goldwings Flight Academy i inni. 


Drugi klucz do sukcesu
Problemy finansowe lotniska regionalnego w Modlinie, oraz wielu innych portów w Polsce, dobitnie dowodzą, że ich utrzymanie nie może być jedynie pokrywane z opłat za starty i lądowania. Tym bardziej w przypadku lotnisk lokalnych dla małych samolotów taka koncepcja finansowania jest wręcz nierealna. Dlatego Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew opracował PROGRAM INWESTYCJI OKOŁOLOTNISKOWYCH, których celem ma być, między innymi, wygenerowanie dodatkowych przychodów.

Lotnisko ekologiczne
Jednym z ciekawszych elementów planowanych inwestycji wokół lotniska ma być farma fotowoltaiczna, podobna do tych, które świetnie sprawdzają się na lotniskach GA na Zachodzie. Dochód ze sprzedaży energii generowanej przez fotooptyczne panele mógłby np. zrekompensować gminie utratę pieniędzy z podatków od nieruchomości, jakie w tej chwili płaci wojsko. Mówimy oczywiście o sytuacji, gdy samorząd gminy Sochaczew przejąłby tereny lotniska. A do tego zmierza.

Samorządowa aprobata
Popierając najnowszą koncepcję proekologicznego Lotniska General Aviation w Sochaczewie, w październiku 2014 roku wójt Mirosław Orliński zwrócił się do Ministra Infrastruktury i Rozwoju o nieodpłatne przekazanie na rzecz Gminy Sochaczew na okres 50 lat blisko 400 hektarów bielickiego lotniska. Poparcie dla projektu wyrażają również burmistrz Sochaczewa Piotr Osiecki, wójt Teresina Marek Olechowski oraz marszałek mazowiecki Adam Struzik. Odpowiedź do dziś nie przyszła. Niewątpliwie o jej brzmieniu zaważy stanowisko Ministra Obrony. Sochaczewska spółka lotniskowa nie wyklucza współużytkowania z wojskiem bielickich terenów, uważa, że miejsca starczy dla wszystkich. Nie zapominajmy też, że Sochaczew jest na liście dawno niewykorzystywanych lotnisk wojskowych przeznaczonych do przekształcenia na cywilne, więc MON nie ma merytorycznych i prawnych podstaw do odmowy. Czy koncepcja poligonu pokona szansę na stworzenie tak potrzebnego Warszawie, a i całemu polskiemu lotnictwu publicznemu, oddalonego o 40 km od stolicy, lotniska – zobaczymy w najbliższych miesiącach.  

e-sochaczew.pl