28 lutego 2014

Wolne niebo nad Europą wciąż tylko na papierze. Nowe regulacje zostaną wprowadzone odgórnie?

Sim Kallas, komisarz UE ds. transportu zapowiedział, że nowe regulacje w sprawie utworzenia wolnej przestrzeni powietrznej w Europie zostaną wprowadzenie odgórnie. Zapowiedź ma podziałać jak straszak na grupy nacisku, które na utworzenie jednolitego nieba nie chcą się zgodzić. 

 

Przedstawiciele Komisji Europejskiej przekonują, że utworzenie jednolitego nieba mogłoby potroić przepustowość przestrzeni powietrznej w Europie i zmniejszyć o połowę koszty kontroli ruchu lotniczego. Wiele państw członkowskich spóźnia się jednak i nie spełnia wszystkich wymogów niezbędnych do osiągnięcia pełnej operacyjności dziewięciu funkcjonujących bloków przestrzeni powietrznej (FAB-ów).

Niska efektywność spowodowana rozdrobnieniem przestrzeni powietrznej w Europie generuje co roku dodatkowe koszty w wysokości ok. 5 mld euro. Powoduje to wydłużenie przeciętnej trasy lotu o 42 km, a w konsekwencji spalanie większej ilości paliwa, więcej emisji, wyższe koszty dla użytkowników i większe opóźnienia. Stany Zjednoczone kontrolują przestrzeń powietrzną takiej samej wielkości o większym natężeniu ruchu lotniczego przy prawie o połowę mniejszych kosztach.

Zgodnie z prawodawstwem UE funkcjonalne bloki przestrzeni powietrznej miały być wprowadzone w życie w terminie do dnia 4 grudnia 2012 r. Łącznie ustanowiono dziewięć funkcjonalnych bloków przestrzeni powietrznej, obejmujących całą UE oraz cztery inne państwa (Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Norwegia, Szwajcaria), co jest bardzo znaczącym osiągnięciem. Jednak FAB-y nie są jeszcze faktycznie „funkcjonalne”, jako że nadal odpowiadają granicom państwowym lub też nie zostały jeszcze zoptymalizowane ich służby żeglugi powietrznej, lub oba te problemy występują jednocześnie. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy było koncentrowanie się na rozwiązywaniu problemów instytucjonalnych, a nie na identyfikacji i wprowadzaniu usprawnień operacyjnych, oraz nadmierna ochrona interesów narodowych.

źródło: Rzeczpospolita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz