9 września 2013

Deficyt kontrolerów ruchu lotniczego w USA

FAA przekazało, iż niezbędne będzie wyszkolenie prawie 12 tysięcy nowych kontrolerów ruchu lotniczego w przeciągu najbliższych ośmiu lat. Wzmożone szkolenia są niezbędne m.in. na pokrycie emerytur pracowniczych. Jednakże aktualne działania FAA w tej kwestii nie są w stanie zrealizować założonego planu.


W ciągu ostatnich kilku lat, FAA starało się opracowywać programy w celu przyspieszenia szkoleń dla kontrolerów ruchu lotniczego. Jednakże na chwilę obecną taki kurs trwa niecałe trzy lata, czyli w porównaniu do 2009 roku okres ten wydłużył się o prawie rok.

Jak przekazują GAO ( instytucja kontrolna Kongresu Stanów Zjednoczonych), głównym problemem we wdrożeniu nowego planu jest samo FAA. Organizacja bowiem w przeciągu czterech lat wyszła z około 20 inicjatywami przyspieszenia procesu szkoleń, jednakże żadna z nich nie doszła do skutku.

Innym problemem nagłośnionym przez GAO jest kwestia złego zarządzania czasu odpoczynku osób zatrudnionych na tym stanowisku. Po fali niepokojących incydentów, które były spowodowane złym funkcjonowaniem kontrolerów ruchu lotniczego GAO przyjrzał się także tej kwestii. Po inicjatywie instytucji kontrolnej kongresu USA, FAA wprowadziło zmiany, które miały na celu wydłużenie okresu odpoczynku dla kontrolerów. Jak argumentowało GAO – Tylko wypoczęty pracownik jest w stanie dobrze wykonywać swoje obowiązki.

Wymuszenie tej zmiany przyczyniło się do tego, iż czas wypoczynku pracowników pełniących te stresujące funkcje wydłużył się i teraz tylko około 1 procent pracowników pracuje w niewłaściwych normach czasowych.

GAO zarzuca FAA także złą politykę budżetową. Twierdzi on bowiem, że aż 72 obiekty w USA zatrudniają za dużo personelu, analogicznie do niskiego ruchu lotniczego na tych lotniskach.

Jak zapewnia FAA, wszystkie te niepokojące kwestie są już w trakcie naprawy.

źródło: AVweb/washingtontimes, lotniczapolska.pl